Kamera, akcja!

Michał Rosa wyreżyserował seriale, m.in.: „Czas honoru”, „Bodo”, „Samo życie”. W ubiegłym roku premierę miał pełnometrażowy film Michała Rosy „Piłsudski”. Obecnie kończy reżyserować serial „Osiecka”.

8 sierpnia o godz. 11 na antenie TVP3 Katowice wyemitowana zostanie powtórka odcinka programu Marianny Dufek, którego bohaterem jest reżyser Michał Rosa.

Niewielu widzów wie, że jego film krótkometrażowy „Gry i zabawy wojskowe” – którym, jak powiedział później, „odreagowywał roczny pobyt w wojsku” – był w 1991 roku nominowany do studenckiego Oscara.

– Jeżeli przestaniemy rozmawiać o zmieniającym się świecie – to po co w sztuce cokolwiek robić? Kiedyś miałem wizję mojego widza, dziś za każdym razem rozpoznaję świat. Mało kto z nas ma poczucie, że powinien wychowywać świat – wyznaje Michał Rosa.

Debiutem pełnometrażowym Michała Rosy był dramat „Gorący czwartek” (1993), za który otrzymał nagrodę za na Festiwalu w Gdyni. Jego drugi film, „Farba” (1997) nagrodzono na festiwalach filmowych w Łagowie i w Cottbus.

Za „Ciszę” (2001) otrzymał w Gdyni nagrodę za najlepszą reżyserię, a na festiwalu w Karlovych Varach – nagrodę Jury Ekumenicznego.
Kolejnym filmem Michała Rosy było, zrealizowane pięć lat później, „Co słonko widziało”.

Program zrealizowany we wnętrzach Fabryki Porcelany w Katowicach. Partnerem odcinka jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Prawda obrazu

“Teraz kino opowiada dla ludzi o ludziach. Ja wychowywałem się w czasie, gdy kino było bardziej elitarne” – o kinie, scenopisarstwie i widzu w programie „Portret Subiektywny” z Michałem Rosą rozmawiać będzie Marianna Dufek.

Reżyser i scenarzysta. Urodził się w 1953 roku w Zabrzu. Absolwent Wydziału Architektury na Politechnice Śląskiej w Gliwicach oraz reżyserii telewizyjno-filmowej na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

– Architektura pomaga mi i pozwala patrzeć przestrzennie. Przeszkadza, bo jestem za bardzo poukładany – twierdzi reżyser.

Niewielu widzów wie, że jego film krótkometrażowy “Gry i zabawy wojskowe” – którym, jak powiedział później, “odreagowywał roczny pobyt w wojsku” – był w 1991 roku nominowany do studenckiego Oscara.

– Jeżeli przestaniemy rozmawiać o zmieniającym się świecie – to po co w sztuce cokolwiek robić? Kiedyś miałem wizję mojego widza, dziś za każdym razem rozpoznaję świat. Mało kto z nas ma poczucie, że powinien wychowywać świat – wyznaje Michał Rosa.

Debiutem pełnometrażowym Michała Rosy był dramat “Gorący czwartek” (1993), za który otrzymał nagrodę za na Festiwalu w Gdyni. Jego drugi film, “Farba” (1997) nagrodzono na festiwalach filmowych w Łagowie i w Cottbus. Za “Ciszę” (2001) otrzymał w Gdyni nagrodę za najlepszą reżyserię, a na festiwalu w Karlovych Varach – nagrodę Jury Ekumenicznego.
Kolejnym filmem Michała Rosy było, zrealizowane pięć lat później, “Co słonko widziało”.

Film otrzymał Nagrodę Specjalną Jury w Gdyni, Nagrodę Publiczności na The New York Polish Film Festival i Nagrodę Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej w Łagowie. W 2008 roku powstał kolejny film Rosy “Rysa”. Film wyróżniono również w Cottbus, Erywaniu i Batumi. “Rysa” porusza nieprzerwanie aktualny i bolesny problem współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa PRL.

Michał Rosa jest również wykładowcą Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Michał Rosa wyreżyserował także seriale, m.in.: “Czas honoru”, “Bodo”, “Samo życie”. W ubiegłym roku premierę miał pełnometrażowy film Michała Rosy “Piłsudski”. Obecnie kończy reżyserować serial “Osiecka”.

Premiera “Portretu subiektywnego” z Michałem Rosą w roli głównej w piątek, 31 lipca o godzinie 18. na antenie TVP3 Katowice.

Program zrealizowany we wnętrzach Fabryki Porcelany w Katowicach. Partnerem podcinka jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.


Kulisy

O scenografii, Śląsku i karierze Marcel Sławiński opowiadał Mariannie Dufek w najnowszym odcinku “Portretu subiektywnego”.

Odcinek miał premierę na antenie TVP3 Katowice w piątek, 17 lipca. Zdjęcia do “Portretu subiektywnego” zrealizowane zostały we wnętrzach Fabryki Porcelany w Katowicach.

Partnerem odcinka była Górnośląska-Zagłębiowska Metropolia.

Rysowanie sceny

– Scenograf dla każdego reżysera musi znaleźć inny klucz. Nominacja do Oskara otwiera nowe szanse. Trzeba być gotowym na nową przygodę – stwierdził Marcel Sławiński w rozmowie z Marianną Dufek.

Czym jest scenografia? To plastyczna kreacja świata przedstawionego w spektaklu teatralnym czy filmie, obejmująca dekorację, kostiumy, rekwizyty, oświetlenie oraz całościowe ukształtowanie przestrzeni scenicznej, a niekiedy także teatralnej.

Wszystko, co znajduje się na scenie, jest artystyczną całością zaprojektowaną przez scenografa. Scenografia realizuje koncepcję przedstawienia środkami wizualnymi, tworzy kontekst dla wszystkich działań scenicznych.

– Pierwsza rozmowa z reżyserem i operatorem to najlepszy dla scenografa moment w produkcji filmu. To otwieranie twórczej wyobraźni – o tym, jak powstaje scenografia w przedstawieniach Marcel Sławiński w programie „Portret Subiektywny” opowie Mariannie Dufek.

Absolwent katowickiej Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach (grafika, malarstwo, rysunek) oraz Wydziału Scenografii ASP w Krakowie. Razem z Katarzyną Sobańską prowadzą autorską Pracownię Scenografii na ASP w Katowicach.
Jego działalność scenograficzna jest szeroka, jest scenografem, który w swoim dorobku może się pochwalić zarówno współpracą z licznymi teatrami jak również wieloma znaczącymi produkcjami filmowymi i telewizyjnymi. Autor scenografii do licznych spektakli teatralnych, operowych i musicalowych. Jednocześnie ma na swoim koncie kilka znaczących nagród za scenografię filmową i teatralną.
Marcel Sławiński razem z Katarzyna Sobańską są twórcami scenografii m.in. do do „Zimnej Wojny” (3 nominacje do Oscara 2019 w kategoriach: Najlepszy Film Nieanglojęzyczny, Reżyseria, Zdjęcia) i „Idy” (film zdobył Oscara dla Najlepszego Filmu Nieanglojęzycznego w 2015 roku).
Od lipca 2019 roku Marcel Sławiński jest członkiem Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej.

W Europie przez długi czas o stronę plastyczną troszczyli się malarze teatralni. Scenografia jako odrębna sztuka rozpowszechniła się na początku XX w., a w Polsce w okresie międzywojennym, wskutek przemian dokonanych przez Wielką Reformę Teatru oraz z potrzeby odcięcia się od tradycji dziewiętnastowiecznych dekoratorów i malarstwa teatralnego.

Prekursorem polskiej reformy i pierwszym współczesnym scenografem, a zarazem inscenizatorem, był Stanisław Wyspiański. Z analizy jego projektów, szkiców, dramatów z obszernymi didaskaliami i Studium o „Hamlecie” Leon Schiller, Andrzej i Zbigniew Pronaszkowie wysnuli następujące wnioski: inscenizacja podporządkowuje scenografię jednolitemu planowi widowiska, który sprawia, że każdy dramat ma własną logikę sceny, własny wyraz plastyczny, odrębną architektonikę i gamę barwną. Należy oddać atmosferę epoki poprzez nawiązanie do konwencji, z której wyrósł dramat, ale widzianej przez pryzmat współczesności, własnej kultury, nowoczesnego malarstwa. W 1912 spisali postulaty dotyczące m.in. nierozerwalnej jedności treści i formy, całkowitej współzależności działań reżysera, plastyka i aktora.

Kostium – jako element scenografii współtworzący postać, oparty na wiedzy kostiumologicznej, powinien wypływać z fantazji plastyka, być elastyczną rzeźbą uwzględniającą ruch i gest aktora.

Najnowszy odcinek “Portretu subiektywnego” już w piątek, 17 lipca o godzinie 18. na antenie TVP3 Katowice.

Program zrealizowany we wnętrzach Fabryki Porcelany w Katowicach. Partnerem odcinka jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Scenograf

Świat scenografii teatralnej, filmowej i operowej wzajemnie się przenikają. To pozornie tylko różne światy – tak mówił Marcel Sławiński Mariannie Dufek, autorce “Portretu subiektywnego”.

Marcel Sławiński urodził się w 1971 roku. Absolwent katowickiej Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach (grafika, malarstwo, rysunek) oraz Wydziału Scenografii ASP w Krakowie.

Razem z Katarzyną Sobańską prowadzą autorską Pracownię Scenografii na ASP w Katowicach. Jego działalność scenograficzna jest szeroka, jest scenografem, który w swoim dorobku może się pochwalić zarówno współpracą z licznymi teatrami, jak również wieloma znaczącymi produkcjami filmowymi i telewizyjnymi.

Jego działalność artystyczna obejmuje wiele realizacji teatralnych i filmowych. Wspólnie z Katarzyną Sobańska, z którą z sukcesami współpracuje od kilku lat przygotowali dekoracje do musicalu Oliver! w reż. Magdaleny Piekorz w Teatrze Rozrywki w Chorzowie, za którą otrzymali Złotą Maskę (2010).

Współpracował także z Grzegorzem Jarzyną w TR Warszawa (“Bash”, 2004), w Teatrze Polonia w Warszawie z Małgorzatą Szumowską (“Badania terenowe nad ukraińskim seksem”, 2006), czy Przemysławem Wojcieszkiem (“Darkroom”, 2006), Ingmarem Villqistem (“Balladyna”, 2011, “Kompozycja w błękicie”, 2010 i inne).

– Pierwsza rozmowa z reżyserem i operatorem to najlepszy dla scenografa moment produkcji filmu. To otwieranie twórczej wyobraźni. Scenograf dla każdego reżysera musi znaleźć inny klucz – wyjaśniał Marcel Sławiński.

Pracuje także w operze, np. “Czarodziejski flet” Mozarta czy “Rigoletto” Verdiego w reż. Marka Weiss-Grzesińskiego. Na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2011 roku otrzymał Główną Nagrodę za scenografię wspólnie z Katarzyną Sobańską do filmu “Młyn i krzyż” Lecha Majewskiego. Za ten sam film otrzymał z Katarzyną Sobańską również Polską Nagrodę Filmową „Orzeł”.

Współpracuje także z takimi uznanymi reżyserami filmowymi jak np. Agnieszka Holland (W ciemności) za którą otrzymał wspólnie z K.S. Główną Nagrodę za scenografię na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni (2012), Adam Sikora i Ingmar Villqist (Ewa), Magdalena Łazarkiewicz (Maraton tańca). Dla Teatru TV realizował scenografie w spektaklach reżyserowanych np. przez Wojciecha Nowaka (Dolina nicości, Napis).

Od lipca 2019 roku członek Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej.

Premiera najnowszego odcinka programu “Portret subiektywny” w piątek, 17 lipca o godzinie 18. na antenie TVP3 Katowice.

Program zrealizowany we wnętrzach Fabryki Porcelany. Partnerem odcinka jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Wspinacz

O tym, czym są góry w życiu himalaista Janusz Majer opowiadał Mariannie Dufek w kolejnym odcinku programu „Portret Subiektywny”.

Kto z Was nie obejrzał, ma teraz okazję 🙂 Zapraszamy na nasz kanał na YouTube:

Zdjęcia zrealizowano we wnętrzach Fabryki Porcelany w Katowicach. Partnerem programu jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia

Wspinaczka

Zawsze ciągnęło mnie do osobistego odkrywania świata, a wyprawy górskie były dobrym sposobem na to… W latach 80-tych w Klubie Wysokogórskim w Katowicach żyliśmy jak jedna rodzina. Góry były furtka do świata.

Tak mówił Mariannie Dufek, autorce cyklu “Portret subiektywny” himalaista Janusz Majer.

Janusz Majer – kierownik programu Polski Himalaizm Zimowy 2016 – 2020, przewodniczący Rady Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki. Miał 17 lat. gdy ukończył kurs skałkowy na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej i rozpoczął wspinanie w Tatrach. Jest uczestnikiem wielu wypraw wysokogórskich w Himalajach, Hindukuszu i Karakorum.

Prócz wspinania zajmuje się organizowaniem i logistyką wypraw. W latach 1980-92 prezes Klubu Wysokogórskiego w Katowicach, skupiającego wybitnych alpinistów i himalaistów w tamtym czasie (min.: Jerzy Kukuczka, Krzysztof Wielicki, Ryszard Pawłowski, Artur Hajzer). Wielokrotny organizator Festiwalu Filmów Górskich w Katowicach (1988, 1990, 1992).

Członek wielu jury górskich festiwali filmowych w Polsce i Europie (Teplice nad Metui Festival – Czechy, Poprad Film Festival – Slovakia, Bansko Film Festival – Bulgaria, Explorer Film Festival Łódź). Autor artykułów w prasie branżowej dotyczących wypraw wysokogórskich: Taternik, American Journal, Alpine Journal. Wiceprezes Polskiego Związku Alpinizmu w latach 1987-1993, honorowy członek Klubu Wysokogórskiego w Katowicach, przewodniczący Komisji Wspinaczki Wysokogórskiej PZA.

Na premierę odcinka “Portretu subiektywnego” z Januszem Majerem zapraszamy do TVP3 Katowice w najbliższy piątek, 26 czerwca o godzinie 18.

Zdjęcia zrealizowaliśmy we wnętrzach Fabryki Porcelany w Katowicach. Partnerem programu jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Mistrz

Marcin Wyrostek wraz ze swoim nieodłącznym akordeonem mówił Mariannie Dufek o tym, ile znaczy dla niego muzyka, o jej roli w życiu i dzieciństwie.

– Nie chcę być trybikiem w machinie, chcę grać po swojemu. To nie znaczy, że jest to lepsze. Jest po prostu moje, „wyrostkowe” – tak mówił dziennikarce.

O nauce, pracy, czekaniu na magiczny moment w życiu i strachu, by nie minął w programie „Portret Subiektywny” Mariannie Dufek opowiadał Marcin Wyrostek. Jest absolwentem Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Jeleniej Górze, Akademii Muzycznej w Katowicach, obecnie wykładowcą macierzystej uczelni w Instytucie Jazzu ???


Członek Amerykańskiego Stowarzyszenia Akordeonistów. Założyciel i lider projektów: Tango Corazon, Coloriage, Music and Dance Show. ???
Producent i wydawca własnych albumów, producent tras koncertowych oraz koncertów.
Występował na dziesiątkach festiwali muzycznych, koncertował na całym świecie.

Współpracował z wieloma wybitnymi dyrygentami, instrumentalistami i solistami, orkiestrami polskich filharmonii oraz orkiestrami kameralnymi. Dokonał prawykonania „Koncertu Opolskiego” Piotra Mossa z orkiestrą Filharmonii Opolskiej w 2017 roku.

Kto nie obejrzał programu na antenie TVP3 Katowice może (i powinien) to zrobić teraz:

Program zrealizowaliśmy we wnętrzach Fabryki Porcelany w Katowicach. Partnerem programu jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Tango

Nie chcę być trybikiem w machinie, chcę grać po swojemu – mówił Mariannie Dufek wirtuoz akordeonu Marcin Wyrostek. I zagrał!

Pierwsza płyta Marcina Wyrostka, wirtuoza akordeonu i zespołu Tango Corazon Quintet “Magia del Tango” została wydana w 2009 roku, po zwycięstwie Wyrostka w telewizyjnym programie “Mam talent”.

Zespół Tango CORAZON Quintet powstał w 2006 roku z inicjatywy Agnieszki Hasse oraz Marcina Wyrostka. Repertuar oparty jest głównie na muzyce Astora Piazzolli – oryginalne opracowania kompozytora na kwintet (bandoneon, fortepian, gitara, skrzypce i kontrabas) oraz aranżacje Marcina Wyrostka.

Argentyńskie tango, tak chętnie grane przez Marcina Wyrostka, to gatunek muzyczny i towarzyszący mu taniec towarzyski pochodzący z końca XIX wieku, powstały na przedmieściach Buenos Aires i Montevideo. Muzycznym podłożem tanga jest folklor wielu narodów: oprócz afrykańskich rytmów znajdziemy tu i inspiracje pochodzące z flamenco, z kubańskiej habanery i piosenek neapolitańskich i w dużej części z folkloru Europy Środkowo – Wschodniej (Polski, Ukrainy i Rosji).

Odcinek “Portretu subiektywnego” został zrealizowany w Fabryce Porcelany w Katowicach. Patronem programu jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Zapraszamy na premierę 15. odcinka “Portretu subiektywnego” w piątek, 12 czerwca o godzinie 1️⃣8️⃣ na antenie ??? w TVP3 Katowice.

Zdjęcia zrealizowano w Fabryce Porcelany w Katowicach. Partnerem programu jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Cyja

Wirtuozem cyji jest Marcin Wyrostek. Cyja to śląska nazwa akordeonu.

– Nie chcę być trybikiem w machinie, chcę grać po swojemu. To nie znaczy, że jest to lepsze. Jest po prostu moje „wyrostkowe” – mówi Marcin Wyrostek. O nauce, pracy, czekaniu na magiczny moment w życiu i strachu, by nie minął Marcin opowie Mariannie Dufek w najnowszym odcinku “Portretu subiektywnego”.

Będziecie go mogli obejrzeć w najbliższy piątek, 12 czerwca o godzinie 18. na antenie TVP3 Katowice.

Michał Smolorz, niezapomniany publicysta i filmowiec onegdaj pisał tak o instrumencie, na którym mistrzowsko gra muzyk z dolnośląskiej Jeleniej Góry, wielu lat mieszkający na Górnym Śląsku :

Najbardziej śląski ze śląskich instrumentów, który już zdawał się spoczywać na śmietniku historii, uznany za “muzyczny obciach”. Wystarczyło, że jeden niepozorny muzyk z Katowic, Marcin Wyrostek, zrobił przed kamerami swoje czary-mary, by wszystko odwróciło się w drugą stronę.

Trudni nie przyznać Smolorzowi racji.

Smolorz przypomina, jak zabawna była historia powołania klasy akordeonu w katowickiej Akademii Muzycznej, tej samej w której obecnie wykłada Marcin Wyrostek, bohater 15. odcinka programu Marianny Dufek “Portret subiektywny”. W latach 70. ubiegłego wieku (!) na Śląsku rzecz nie była prosta i miała swoich przeciwników nawet pośród konserwatoryjnej profesury – tak “niepoważny” instrument naruszał stateczność wizerunku zasłużonej uczelni, budził też kąśliwe uwagi z innych polskich uczelni.

Tyle o historii instrumentu. Marcin Wyrostek opowie Mariannie Dufek o tym, jak zaczęła się jego akordeonowa pasja.

W jednym z wywiadów (“Playboy”) można było przeczytać taką historię:

Na jakim najstarszym akordeonie grałeś?

Na tym od mojego taty, który wisi w domu rodziców na honorowym miejscu.

Czy to ten instrument, który dziadek kupił za pieniądze ze sprzedaży krowy?

Właśnie ten. Wciąż w rodzinie. Przechodzi z ojca na syna. Gdyby nie dziadek, który porwał się na takie „szaleństwo”, żeby synowi zafundować porządny instrument, jego wnuk nie byłby akordeonistą. Tata jednak zdradził akordeon i zaczął szkołę muzyczną na klarnecie. Potem dziadek miał wypadek i ojciec, jako najstarszy z rodzeństwa, musiał zacząć normalnie pracować. Szkołę przerwał. Samo życie.

Krowa na wsi to był kiedyś majątek.

Dzisiaj instrument tej klasy, co polska „Wiktoria”, którą nabył dziadek, kosztuje ok. 8 tys. zł. Nawet teraz wydaje się, że to bardzo dużo. Ale w tamtych czasach wartość nabywcza krowy była znacznie wyższa.

Niestety krowy bardzo się zdewaluowały. Dziś trzeba sprzedać cztery, żeby starczyło na jeden, średniej jakości, akordeon.

I co to mówi o naszych czasach? Krowy po prostu zeszły na psy.

Nie chciałeś nigdy rzucić akordeonu na rzecz innego instrumentu?

Przez chwilę myślałem o trąbce. Nie miałem jednak czasu na zmiany, bo bardziej zajmowała mnie wtedy mechanika samochodowa i agresywna jazda na rolkach. Ubierałem się w czarne lenary z białymi szwami na wierzchu. Pamiętacie te spodnie. Był szacun (śmiech).

Zapewniamy Was, że w naszym “Portrecie subiektywnym” będzie jeszcze ciekawiej.

Program zrealizowano we wnętrzach Fabryki Porcelany w Katowicach. Partnerem odcinka jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

error: Zawartość strony jest chroniona prawem autorskim !!!