Rak jak blizna

Powiedzenie choremu, że medycyna w jego przypadku jest bezradna, wystawia jak najgorsze świadectwo lekarzowi, który takie słowa wypowiada, i środowisku, które reprezentuje, bo najczęściej wynika z niewiedzy, ignorancji, lenistwa, braku doświadczenia – mówi Mariannie Dufek, autorce cyklu “Portret subiektywny” onkolog prof. dr hab. n. med. Krzysztof Składowski.

Profesor jest krajowym konsultantem w dziedzinie radioterapii onkologicznej, dyrektorem Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego, Oddział w Gliwicach.

Prof. Krzysztof Składowski urodził się 17 września 1960 r. w Ostrowcu Świętokrzyskim. Od 1970 r. mieszka na Górnym Śląsku – skończył I Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego w Chorzowie i Wydział Lekarski Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. W Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach pracuje nieprzerwanie od 1985 r. Od 1997 r. kieruje I Kliniką Radioterapii i Chemioterapii, a od 2016 r. jest dyrektorem Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach.

Rak jest jak blizna, która zostaje do końca życia. Problemy psychologiczne są związane zresztą nie tylko z chorobą nowotworową. Kiedyś zastanawiałem się, jaka „grupa zawodowa” najgorzej przechodzi przez to doświadczenie. Może to zabrzmi dziwnie, ale doszedłem do wniosku, że księżom najtrudniej jest pogodzić się z tą chorobą.

1 kwietnia 1997 r. prof. dr hab. n. med. Krzysztof Składowski objął stanowisko kierownika I Kliniki Radioterapii (obecnie I Klinika Radioterapii i Chemioterapii) gliwickiego oddziału Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego, który wówczas nosił nazwę Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Gliwicach.

W ciągu tych 25 lat zbudował zespół, którego może mu pozazdrościć wielu szefów klinik i oddziałów, nie tylko onkologicznych.

Program zrealizowany we wnętrzach Fabryki Porcelany w Katowicach. Partnerem odcinka jest JSW S.A.

Rak nie jest wyrokiem

– Pamięta się wszystkie sukcesy, a zacierają się twarze osób, które przegrały, bo ciągle jest ich dużo – mówi onkolog profesor Bogusław Maciejewski w rozmowie z Marianną Dufek w programie „Portret Subiektywny”.

Premiera 6. odcinka programu była w piątek w TVP3 Katowice. Kto nie widział, może teraz nadrobić.

„Jak choroba, rak i trwoga, to do Profesora Maciejewskiego” – taka uzasadniona opinia krąży na Śląsku, i nie tylko.

Prof. dr hab. n. med. Bogusław (Jacek) Maciejewski jest onkologiem, specjalistą radioterapii. Studia medyczne ukończył w 1970 roku i od tego czasu nieprzerwanie pracuje w Instytucie Onkologii w Gliwicach.

Przeszedł drogę od asystenta do profesora. Przez ponad 20 lat był dyrektorem tego Instytutu, który stał się rozpoznawalny i uznany w świecie. Jak sam mówi, nie jest to wyłączna jego zasługa. Najważniejsza była motywacja całego zespołu Instytutu – od portiera do profesora. I to uważa za swoje największe osiągnięcie, a nie liczbę ponad 200 opublikowanych prac naukowych i równie licznych wykładów w kraju i świecie.

Obecnie Profesor ma 73 lata, jest na częściowej emeryturze i powrócił do najważniejszej dla niego działalności – badań klinicznych i zajęć dydaktycznych dla młodych lekarzy.

Partnerem programu jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

error: Zawartość strony jest chroniona prawem autorskim !!!